Wizy do Wietnamu

Niestety do Wietnamu trzeba wizę. Na prawdę. Człowiek przyzwyczaił się ostatnio do podróżowania po całym prawie świecie bez wiz, na poprzedniej wycieczce do Filipin wizy nie wymagano, do Indonezji wizę wykupuje się na lotnisku, do Tajlandii już nie pamiętam, ale chyba też nie trzeba nic robić. Jakie więc było zdziwienie, gdy w czwartek wieczorem w przewodniku wyczytałem, że do Wietnamu wiza jest niezbędna! A my lecimy w sobotę! Szybki googling pokazuje, że na lotnisku wizy nie można wyrobić, trzeba mieć tak zwaną promesę wizową. O rany, co teraz….

Promesa wizowa do Wietnamu

Dalsze poszukiwania jak zorganizować wizę do Wietnamu – ambasada w Warszawie – w piątek nie działa sekcja konsularna wydająca wizy (działa od poniedziałku do środy, przynajmniej tak było w roku 2016). Niedobrze.

Na szczęście udało się znaleźć dużo firm które organizują promesy wizowe przez internet, z reguły proces trwa 1-2 dni robocze, ale znalazłem firmę która robi to w trybie ekspresowym (oczywiście za dodatkową opłatą) – w ciągu bodajże 8 godzin w tygodniu. A pamiętajcie, że był czwartek wieczór naszego czasu, czyli piątek w Wietnamie.

O 2 w nocy wypełniłem odpowiedni formularz, przelałem poprzez paypal odpowiednie środki, i … nie poszedłem spać – czekałem na wiadomości czy wszystko mają, niczego nie brakuje, itd. Po dość krótkim czasie (do 1h) przyszło potwierdzenie, że sprawa jest w toku, wszystko się działa i za wspomniane 8 godzin wiza powinna być gotowa, i żebym się nie martwił. Wtedy zdecydowałem się pójść spać, ale wstałem rano o 7 aby zobaczyć co tam na skrzynce. A w skrzynce była ładnie przygotowana promesa wizowa! Ufff….

Chłopakom nic nie mówiłem, chciałem zobaczyć co powiedzą.

PS. Promesa wizowa to nie wiza, ale daje możliwość wyrobienia wizy na lotniskach międzynarodowych w Wietnamie – czyli Ha Noi, Ho Chi Minh, i chyba Hue (ale nie jestem tego pewien).

Odprawa na lotnisku

No więc w sobotę rano spotykamy się na lotnisku w Warszawie, pochodzimy do okienka odpraw, przekazujemy paszporty i pani pyta o wizę… Chłopacy zmieszani, jaką wizę? Niestety nie wytrzymałem zbyt długo, i po paru sekundach powiedziałem, że mamy promesy.

Także pamiętajcie – Wietnam wymaga wizy! Lub promesy jak lecicie tam samolotem. Ale jak robicie np. Laos i Wietnam, i granicę z Wietnamem przekraczacie lądowo – musicie mieć wizę, promesa nic nie daje.